Paraliż Band
roots rock reggae polskie

Paraliż Band, czyli 12-osobowy zespół podrzędnych, toruńskich grajków i śpiewaków, starających się wydobyć z instrumentów i gardeł dźwięki przypominające roots/rock/reggae.

Troszkę o nas samych, naszych inspiracjach i próbach naśladownictwa muzyki jamajskiej.

najbliższe koncerty:

13.08.2016 Ostróda / ORF 2016

... ...

pełna lista koncertów

Bio / Historia

Z ostatniej chwili:

Bio / Historia

Zespół powstał w czasach, kiedy wszyscy chodziliśmy jeszcze do liceum. Początkowo nie byliśmy zdecydowani, co grać, dlatego też graliśmy wszystko, co udało nam się ułożyć – choć często muzycznie był to zwrot w kierunku punkrocka. Ostre brzmienia szybko nam się jednak znudziły i ktoś wpadł na pomysł, aby spróbować czegoś spokojniejszego. A że większość z nas uznawała i lubiła twórczość Boba Marleya czy Petera Tosha itp., to postanowiliśmy spróbować zagrać właśnie coś w tym stylu.

… i udało się. Reggae to jest to. Można poprzez tę muzykę wyrazić praktycznie wszystko – wszystko co złe: strach, ból, niemoc, złość, nienawiść, ale także wszystko to co dobre: radść, miłość, zabawę, spokój i wiarę. Reggae to nie tylko muzyka, reggae to nie tylko uczucie, reggae to sposób bycia i odbierania świata lepszym niż jest – dlatego reggae jest z nami dzisiaj i myślimy, że pozostanie z nami do końca …

Skład zespołu zmieniał się i najczęściej zmiana ta zachodziła na miejscu wokalisty. Na samym początku swoim głosem wspierał nas Gera ( Darek Gerc ), ale swoją przynależność do naszego zespołu zakończył z dniem pozytywnego zdania egzaminów na AWF w Warszawie, a było to w 1997 r. Był to okres grania tego, co popadnie, ale jakże radosny okres. Niestety Gera musiał wyjechać …

Kolejną zmianą w zespole była współpraca z Moniką Kinal. Monika zastąpiła Gerę w miejscu vocala i ponadto zagrała w kilku piosenkach na flecie poprzecznym. Z nią też nagraliśmy naszą pseudodemo kasetę. Z Moniką nie graliśmy jeszcze reggae, ale nasza muzyka wyraźnie zmierzała w tym kierunku. Niestety rok później, tak jak Gera, Monika wyjechała z Torunia na studia do Warszawy – hmmm czyżby edukacja nie służyła muzyce? ;)

Wreszcie znalazł się ktoś, kto chciał sobie pośpiewać w kapeli reggae i zostać z nami na dłużej. Nie musieliśmy długo szukać, miejsce wokalisty przejął młodszy brat Rygla Krzychu, który od samego początku istnienia zespołu wspierał nas duchowo i podsuwał świeże pomysły. Od tego czasu nasza muzyka nabrała nowych

kolorów.

Przed Juwenaliami ’99 doszli do nas Aga i Turi. Ich instrumenty wniosły do naszego zespołu świeży powiew. Idealnie się dopasowali do zespołu, a jeszcze lepiej było ze zgraniem. Aga gra na saksofonie a Łukasz na waltorni, ale w ramach naszego zespołu udziela się również na trąbce. Co by nie mówić o dźwiękach ich instrumentów w naszym reggae, po prostu MIÓD.

Pod koniec lipca ’02, czyli tuż przed wydaniem naszej debiutnckiej płyty, zespół musiał opuścić Krepa, jeden z założycieli zespołu. Historia lubi się powtarzać – odejście Krepy też było podyktowane edukacyjnymi powodami tzn. wyjechał on do Nowego Orleanu (U.S.) na studia doktoranckie z fizyki (swoją drogą można się zastanawiać jak on to wszystko wcześniej łączył: poważne studia na fizyce w Toruniu i granie reggae ;) Z oczywistych zatem powodów potrzebny był nowy gitarzysta do zespołu i w tym przypadku historia się znowu powtórzyła, miejsce Krepy zajęła osoba, która od zawsze była związana z zespołem i która przy nim zawsze się kręciła – tzn. Śliwa. Mniej więcej w tym samym czasie nastąpiła kolejna zmiana w zespole, w miejsce Przemasa, który udzielał się z nami przez jakiś czas na puzonie, wszedł Skroba grający na trąbce. Spytacie a co się stało z Turim, ten obecnie przejął inną funkcję – będzie pogrywał na drugich klawiszach.

18.X.2002 – w rękach trzymamy naszą pierwszą płytę  ;))))))))))))

.


3 komentarze do “Bio / Historia”

  1. Anonim pisze:

    A ja bylem, jestem i pozostane jednym z waszych pierwszych fanow.Pozdrawiam . Ziutek z Suchatowki

  2. moreluska pisze:

    A ja byłam na koncercie w OdNowie tuż przed i po wydaniu pierwszej płyty!!! i nadal KOCHAM!!!p.s. i na wczorajszym koncercie w Ełku tez byłam;-)

  3. Al Hadzi pisze:

    Pozdrawiam z Albionu i dziękuje za gram pozytywnych emocji w Waszej muzyce. Przyznać jednak muszę ze niektore kawalki wymagaja jeszcze dogladzenia ale idziecie w dobra strona… nie zapominajcie ze slowa sa wazne.. i wiecej melodyjnosci poprosze.

    Uklony

    Al Hadzi