Paraliż Band
roots rock reggae polskie

Paraliż Band, czyli 12-osobowy zespół podrzędnych, toruńskich grajków i śpiewaków, starających się wydobyć z instrumentów i gardeł dźwięki przypominające roots/rock/reggae.

Troszkę o nas samych, naszych inspiracjach i próbach naśladownictwa muzyki jamajskiej.

najbliższe koncerty:

13.08.2016 Ostróda / ORF 2016

... ...

pełna lista koncertów

6.03.2010 Toruń / Paraliż Band gra covery jamajskiej klasyki ROOTS REGGAE

Z ostatniej chwili:

6.03.2010 Toruń / Paraliż Band gra covery jamajskiej klasyki ROOTS REGGAE

Zapraszamy na koncert w sobotę 6. marca  2010 do Od Nowy w Toruniu. Tym razem eksperymentalnie repertuar nasz postaramy się oprzeć głównie na coverach ‚znanych i lubianych’ klasyków reggae, oczywiście głównie Marleya & The Wailers.  Na ten dzień zmienimy naszą nazwę na Paraliż Cover Band ;) Startujemy godz. 20, cena: 10 zl (studenci 8 zł).

Paraliż Band gra covery jamajskiej klasyki ROOTS REGGAE


Już po koncercie, oto co wyłowiliśmy z ‚sieci’:


17 komentarze do “6.03.2010 Toruń / Paraliż Band gra covery jamajskiej klasyki ROOTS REGGAE”

  1. oldboy pisze:

    no dobra – ponumeruję :)

    01. Rastaman chant
    02. Tenement yard
    03. Iron Lion Zion
    04. Soul rebel
    05. 96 degrees
    06. Waiting in vain
    07. How many times
    08. Rat race
    09. Stir it up
    10. Should I
    11. The heathen
    12. Beautifull Jamaica
    13. War/No more trouble
    14. Concrete jungle
    15. Marcus Garvey
    16. I’m hurting inside
    bis:
    17. Iron Lion Zion
    18. Stir it up

  2. admin pisze:

    Niestety nie udało mi się zdobyć setlisty z koncertu, mogę jedynie z pamięci przytoczyć utwory jakie zagraliśmy (oczywiście kolejność była inna):

    Marley & The Wailers:
    - Rastaman chant
    - I’m hurting inside
    - The heathen
    - Stir it up
    - Concrete jungle
    - War
    - No more trouble
    - Waiting in vain
    - Soul rebel
    - How many times
    - Rat race
    - Iron Lion Zion

    Dennis Brown:
    - Should I

    Third World:
    - 96 degrees

    Twinkle Brothers
    - Beautifull Jamaica

    Inner Circle
    - Tenement yard

    Burning Spear
    - Marcus Garvey

    Wyszlo 17 utworów, być może coś pominąłem.

  3. MLYNIO pisze:

    zgadzam sie ze to byl wspanialy koncert, i jak by ktos mogl wrzucic setliste to bylbym bardzo wdzieczny, pozdrawiam:)

  4. jedras pisze:

    Ewa, Ewa. Przejęła klawisz, kiedy dostałem piękną gitarę na 18tkę i zdecydowałem, że muszę ją wypróbować (próbuję do dziś). Wracając do Ewy – nie wciągnęło jej chyba, bo przestała przychodzić na próby. A Monika później doszłą, najpierw na flecie poprzecznym, potem zaczęła śpiewać, kiedy Gera do Wawy na studia uciekł.

    Dzieki za pozytywne komentarze – dla nich gramy!

  5. fs pisze:

    No chyba rzeczywiści tak było. Niesamowicie to brzmiało. Powiem szczerze, że chyba w życiu czegoś takiego na żywo nie słyszałem… I ta gitara…

    Świetnie, że kolejny koncert w Toruniu już w maju:) słyszałem, że niespodziankę szykujecie. Już nie mogę się doczekać…

  6. old holder pisze:

    jej imię to chyba nie ewa ale jednak Monika :)

  7. holder pisze:

    świetna fotoleracja w wiadomościach!

    ale pewien dokumentalista donosi o jednym podwójnym byku dziennikarskim podanym za oficjalną podstroną zespołu pt.”Personalia”. otóż niejaka Aga dołączyła do PB nie w 1998 ale w 1999 (zob. oficjalna podstona pt. „Bio / Historia”). no i oczywiście pierwszą kobitką w kapeli była niejaka Ewa… (zb. wikipedia). to tyle w temacie prehistoria :)

  8. Terek pisze:

    żałuję, że mnie ominęło ;(

  9. older pisze:

    zdążyłem jedynie na bisy :(( ale setlistę zdobyłem :) wynika z niej że przed Beautiful Jamaica poleciało The Heathen… osz w mordę…

  10. Ax pisze:

    ale, że „wiosny” nie zagraliście :) a tak publiczność się domagała.
    Jestem pod wrażeniem profesjonalnego wykonania utworów. Żywa i soczysta muzyka z wokalem „pełną gębą”. Kilka osób z publiczności pomyliła tylko koncerty patrząc na to co mieli w głowie, a tak to super koncercik. Pozdrawiam!

  11. jedras pisze:

    Rozdilejowany The Heathen Marleja (wg mnie)

  12. jedras pisze:

    Na moje to było The Heathenna rozkreconych dilejach.
    http://www.youtube.com/watch?v=EMvzBfa1Y9I

  13. admin pisze:

    Postaram się sprawdzić na najbliższej próbie i dam znać. Mam nadzieję ktoś jeszcze trzyma playliste, to spisze, co po kolei zagraliśmy.

  14. fs pisze:

    było niesamowicie. Co za piosenkę graliście przed Beautiful Jamaica?

  15. sePa pisze:

    Niucham że będzie się działo… Pamiętam taki gig -> 7.II.2005 Toruń / „Jazzgod” – „a tribute to Bob Marley” i wtedy było ostro :) Zagrajcie koniecznie marleyowe Rat Race i The Heathen…

Skomentuj

Musisz być zalogowany, aby móc komentować.